Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
nastoletnie doswiadczenia


nastoletnie doswiadczenia

W szkole nie tylko zdobywamy wiedze ale kształtujemy swój charakter.Jeśli teraz nauczymy sie rozwiązywać problemy nie zabłądzimy w labiryncie dorosłego życia.
Jakoś nie dawno taka sytuacja była.Ryszard mi napisał że szkoda że nie może mi pomóc.W sprawie z P.Przyznaje że mam z nim problem.I chyba nie mam siły sobie z nim poradzić.Pisze że jestem silna ale jestem bezbronna tak naprawde.Chce uciec ale ucieczka to też w jakimś stopniu jest ucieczka przed samym sobą.Ani Ryszard ani szkoła mi nie pomoże w rozwiązaniu problemów.Szkoła mi pomogła ukształtować charakter a Ryszard?Pomaga mi duchowo i to bardzo.A tak na żywo mi nie pomoże bo raz to nie wiem jak a dwa to jesli tak bede żebrać o pomoc to sama sobie nie poradze za pare lat.Myśle nad tym żeby gdzieś sie wynieść daleko.Nie wiem gdzie i nie wiem za co jak narazie.Mam nadzieje że wszystko sie uda.
Co do mojego charakteru…szkoła mnie ukształtowała?myśle że tak.Na początek byłam taka spokojna,cicha.Dopiero potem stałam sie buntowniczką.Przypomniałam sobie jak kiedyś było…
Jak byłam gdzieś w 3 klasie podstawówce Jarek stawał sie buntownikiem.Może dlatego że wyprowadziliśmy sie do Lbn.Jakby nie spalił mieszkania to byłoby ok.Ja sie tak na niego patrzyłam że miałam go dość.Jak dorastałam to nie tylko na dworze pokazywałam na co mnie stać.Też i w domu.Mamy nie było.Miałam doła.Jako nastolatka miałam romans z żonatym(a raczej 2 ale o tym drugim pisać nie bede bo to był tylko głupi zakład).Miał 35 lat.Pracował w mojej szkole.Co 2 dni przychodził by napełnić automat do kawy.Zawsze mi proponował kawe za darmo.Nawet teraz nie moge zapomnieć jak na mnie patrzył.Tak słodko.Przychodził rano a ja jakimś trafem godzine wcześniej przychodziłam.Więc…zawsze sie spotykaliśmy.Na początku tylko go podpatrywałam.Ale za bardzo mi sie podobał.I ten jego uśmiech.Siedziałam tak blisko niego.Napełnił automat a schodząc ze schodów odwrócił sie do mnie i uśmiechnął.I tym mi dał pewien znak.Też sie do niego uśmiechnełam ale dla mnie to było za mało.Wiedział co chce i na automacie zostawił nr.Wiem że to nie specjalnie ale mnie.Automat sie często psuł a tak to sie dzwoniło.Wziełam ten numerek i odrazu do niego napisałam.A że wyszedł ze szkoły to i jeszcze nie wsiadł do samochodu.Napisał że zaraz bedzie.No i był.Chciałam sie z nim pobawić.Weszłam na góre i pisałam smsy.Był taki słodki jak sie oglądał by mnie zobaczyć.Za dużo osób koło niego więc trudno było sie ujawnić.Aź tu wziełam nogi za pas i po schodkach.Cicho mu powiedziałam że widzimy sie na dole.Za chwile on był.Poszliśmy na krakowskie do kawiarni.Zamówił mi herbate i pączka.Sobie też tak zamówił.Zapytacie czemu znam takie szczególy po tylu latach?może dlatego że był moim pierwszym.Chodzi o sex.Ale do tego jeszcze dojde.Troche pogadaliśmy i pojechał dalej.Smsy sie nie skończyły.Umówiliśmy sie koło orfeusza.Pojechaliśmy gdzieś na jakieś pole i sie zaczeło.Jeszcze wcześniej pojechaliśmy do mc donalda.Był głodny.Mi też coś zamówił ale nic nie jadłam.Za dużo stresu.Zjadł,zatrzymał auto,zgasił światło i zaczeliśmy sie całować.Wiem że może nachalny czy coś ale ja sama tego chciałam.Usiadłam mu na kolana przodem do niego.Tak lubie bo dodatkowo można uruchomić rączki.Ktoś do nas zapukał wiem i pytał o to jaka jest godzina.Rozbawiło to nas całkowicie.Potem mnie odwiózł.I tak sie spotykaliśmy.Zakochałam sie w nim na zabój.On zresztą mi powiedział że też mnie kocha.Ja głupia i naiwna mu uwierzyłam.Z tego zakochania chciałam by on był moim pierwszym.Miałam na niego ochote ale i sie bałam.Wiedział o tym.Ale i tak był na to pozytywnie nastawiony.Nie odstraszyłam go tym.Wręcz przeciwnie.Chciał mi pomóc.Był dzień kobiet.Właśnie w ten dzień to zrobiliśmy.Pojechaliśmy do mieszkania jego kolegi co mnie zdziwiło.Powiedział że ma w domu remont.Zaślepiona uwierzyłam mu.Mieszkanie było ładne.W stylu chińskim.Figurki i obrazki.Pamietam też że na ścianie koło łóżka była duża fotografia.Hm…niby tapeta czy coś takiego.Nie wiem jak to sie nazywa.Ładne to było.Na zdjeciu była jakaś para.Marcin mówił że to jego kolega z żoną.Sex nie był taki idealny ale nikt nie mówi że pierwszy raz musi taki być.Marcin jednak bardzo sie starał.Był delikatny i czuły.Tamten dzień był dla mnie cudowny.Umył sie i odwiózł mnie czule całując.Następnego dnia zadzwonił do mnie i pytał jak sie czuje.Nogi mnie bolały i zdziwiłam sie że go to podnieciło.Od tego co sie stało spotkaliśmy sie jeszcze troche.Aż nagle mi powiedział że ma żone i to moja wina bo wcześniej o to nie pytałam.Fakt.Obwiniałam sie.Takiego doła złapałam że szok.Bo wkońcu go kochałam.Chciałam sie zabić z tego powodu.Póki byłam w tej szkole nie mogłam sie podnieść.No ale nic nie mogłam poradzić.Do końca roku troche zostało.Zaczełam sie tak żle uczyć.Nie skupiałam sie.Tak nauka przebiegała że groziło mi powtarzanie roku.Wychowawczyni doradzała że jak mnie odrazu przeniesie to moge zdać.Na początku matka była żle nastawiona ale jej koleżanka ją jakoś przekonała.Trudno mi było sie pogodzić że to już koniec.Ale zdałam sobie sprawe że byłam jego kochanką a kochanka nie może stać sie bliższą i tu nie chodzi o przyjażń jaka jest teraz miedzy mną a Rysiem.Ja z Marcinek budowaliśmy virtualną przyszłość.Nawet wyobrażałam że to związek na zawsze.Pomyliłam sie.Moje rozumowanie sie zmieniło.Jeszcze wczesniej chciałam sie zabić.Weszłam do domu,byli tylko bracia.Miałam zły humor to wiadomo a oni jeszcze bardziej dołowali.Z tego wszystkiego wydarłam ryja i pobiegłam do kuchni.Brat najstarszy coś podejrzewał bo pobiegł za mną.Żle zrobił.Uratował mnie.Odebrał mi nóż z rąk.A raczej wyrwał.Już bym nie żyła z 7 lat.Może byłoby mi lepiej w niebie niż tu.To jedna taka buntownicza sytuacja…a raczej?może pomyślicie że jestem wariatką ale zdarzało mi sie ciąć.A najbardziej wtedy kiedy rodzice sie kłócili.Oczywiście jak tata przyjechał.Też sie ciełam jak nie układało mi sie z chłopakami.Teraz jest inaczej.Nie jestem poszukiwaczką facetów.A że oni mnie wyszukują to nie moja wina.Ale jak tak to czemu sami głupki?widać tak bywa.
Potem sie zamieniłam w strasznie buntowniczą laske.Były prawie wakacje więc miałam luzy.Kolega robił impreze w domu i byłam zaproszona .Mama nie chciała mnie póścić to sie wkurzyłam.Chciałam sie wyluzować po tym co spotkało mnie z marcinem.No i masakra.W pierwszej chwili o tym nie pomyślałam.To był taki spontan.Mini włożyłam do torby a założyłam dresowe spodenki.Pamietam że miałam takie czerwone.Jak sie bratu udało to pomyślałam że mi też może sie udać.No i skoczyłam.Z balkonu.Nie jest wysoko bo z 1 pietra ale noga mnie bolała bo żle zgiełam podczas skoku.Dym miałam w chacie jak cholera ale było warto.Wziełam po raz pierwszy z Damianem tabletki extasy i do wc.Nie musze pisać co tam z nim robiłam.To był mój drugi raz ale nie zależało mi na tym.Chciałam tylko zapomnieć o Marcinie.A że dodatkowo byliśmy po extasy no to nas coś wzieło.Nie żałowałam tego.A wręcz to mi pomogło.Naprawde w tym wieku byłam bardzo buntownicza.Gdyby nie szkoła to nie byłabym taka.Jestem jaka jestem.Moze i słabą mam psychike bo łatwo mnie złamać ale i umiem walczyć o swoje.Tutaj żadna laska co mnie zna mi nie podskoczy.Wie co ją czeka.Z laskami bić sie umiem i nie wacham sie użyć pazurków jak trzeba.Mam charakterek xd



Głosuj (0)

23:27:38 19/01/2018 [Powrót] Komentuj









Zwariowane i kolorowe Zycie Natalii K

VISITOR : 46552

.:: Book ::.
Dodaj do Księgi
Księga Gości 2

.:: About Me ::.




Dodaj do Ulubionych

.:: Last... ::.

2018
Październik
Wrzesień
Sierpień
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń


.:: Fav ::.




.:: Links ::.



.:: Opis ::.


Witajcie,jak juz wiecie mam na imie Natalia.Prowadzenie bloga to jakby moje drugie życie wiec na pewno Z tego nie zrezygnuje.To jest moj xxx blog bo niestety wczesniejszego musialam usunac.Milego czytania


Strona Główna